Czytałam czwartą część i natknęłam się na:
''(...) którą wykorzystywali do robienia eliksiry wieloowocowego (...)''
Chyba każdy rozumie, że chodzi o łazienkę Marty, ale.. nie przypominam sobie, aby tam robili jakiś eliksir wieloowocowy...
No cóż, literówki są, ale zapewniam:
Harry jest najlepszy!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz